Snowboardowe EDC

Było już świąteczne EDC, wakacyjne, biurowe i inne. Więc może teraz coś zimowego? Przedstawiam Wam moje snowboardowe Every Day Carry, które towarzyszyło mi na stoku przez ostatni tydzień:


 Co wchodzi w jego skład?


- butelka wody - wiadomo, jazda jest męcząca a pić trzeba,

- Nokia E71 ze słuchawkami - jest wytrzymalsza (przynajmniej takie wrażenie sprawia) od posiadanego przeze mnie również Samsunga S3, dlatego właśnie ona pełniła rolę odtwarzacza muzyki,

- papier toaletowy - chusteczki są poręczniejsze, ale biorąc pod uwagę katar, papier toaletowy to lepszy wybór,

- G-Shock GA-150MF-1AER  - dużo przeżył na wyjeździe- upadki, zbieranie śniegu, niskie temperatury. Nie zawiódł :)

- słoiczek po Ibupromie z tabletkami (Ibuprom, Gripex, Stoperan)

- zapalniczka BIC mini - na wszelki wypadek,

- melonowa rybka (recenzja) z doczepioną przenośną latarką,

- puszka po miętówkach z plastrami,

- kabel do telefonu,

- gumy do żucia Orbit,

- portfel - w środku dokumenty, pieniądze, karta EKUZ i potwierdzenie ubezpieczenia,

- najprostszy długopis,

- pomadka Neutrogena,

- opaski zaciskowe - jestem fanem :) Przy ich pomocy można naprawić dosłownie wszystko,

- batony - co by zregenerować energię,

- okularu przeciwsłoneczne - pogoda na szczęście dopisała i okulary się przydały,

- Victorinox Camper - idealnie przydał się do dokręcania wiązań podczas jazdy,

- Sanrenmu T04

- action kamera CamOne w wodoodpornej obudowie + pokrowiec z osłoną obiektywu i zapasowy akumulator

- kask + google

Do tego (na zdjęciu zabrakło) skipass, mapa i termos z herbatą, zapasowe, cienkie rękawiczki i dodatkowe skarpetki.

Dodalibyście coś?


Komentarze

Publikowanie komentarza