Aplikacje codziennego użytku - część 1.

Stałym elementem każdego, nowoczesnego zestawu EDC jest telefon. Jedni wciąż obstają przy tradycyjnych, 'klawiszowych', które służą tylko do dzwonienia i SMSowania, inni już dawno przerzucili się na smartfony. Jeśli należysz do tych drugich, tekst jest skierowany właśnie do Ciebie!

Niewątpliwą ich zaletą są aplikacje, diametralnie rozszerzające funkcjonalność. Zapraszam na nowy cykl na łamach bloga, opisujący pożyteczne i ciekawe 'apki' do zainstalowania na naszych telefonach. Część pierwsza...


Kilka uwag na początek - aplikacje testuje na Androidzie, chociaż większość powinna być dostępna również na iOS.
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że części funkcjonalności nie odkryłem / nie korzystałem, dlatego nie wspominam o tym w tekście. Jeśli macie jakieś uwagi, piszcie śmiało!

Zaczynajmy!



Jeśli wyprawa na zakupy niezmiennie kojarzy Wam się ze spisaną listą pozycji, aplikacja jest stworzona dla Was. Kartka z długopisem nie zawsze jest pod ręką, dlatego Listonic był dla mnie zbawieniem.


Jak już się domyśliliście, aplikacja służy do tworzenia list zakupów. Listy są przejrzyste, pozycje dopasowane do poszczególnej kategorii i, co cieszy, szybkie 'odhaczanie' zakupionych pozycji, po czym lista maleje ku uciesze użytkownika :)



Dodatkową, świetną funkcją, jest możliwość udostępnienia list mailem. Po tym zabiegu wszyscy użytkownicy mogą dodawać lub odejmować pozycję, a zmiany wyświetlają się na wszystkich urządzeniach w czasie rzeczywistym. Wielki plus!



Są jeszcze informacje o promocjach, gdzie najtaniej kupić dodany produkt, itp., jednak nie korzystałem = nie wypowiadam się.






Runtastic, Endomondo, Samsung Health - wszystko podobne. Aktualnie korzystam z tej pierwszej, wcześniej z drugiej.
Aplikacja służąca do badania naszej aktywności fizycznej - biegania, jazdy na rowerze, chodzenia i, wg apki, kilkudziesięciu innych zajęć.


Runtastic jest dostępny w wersji darmowej lub płatnej (Premium). Nie płaciłem, bo podstawa oferuje wszystko co potrzeba.



Używam jej głównie do regularnego biegania. Stosunkowo dokładnie mierzy odległość oraz trasę wg GPSu. Co mi się najbardziej podoba to podsumowanie aktywności. 




W przejrzysty sposób widzimy wykresy prędkości, przewyższeń, tempa.

Podsumowanie możemy oglądać również na mapie, gdzie zaznaczane są odcinki wg naszej szybkości.



Oczywiście wyniki można udostępniać na Facebook'u, dla niektórych niestety to obowiązkowa funkcja apki tego typu :)



Coś dla fanów muzyki - aplikacja oferująca streaming muzyki. Biorąc pod uwagę, że nowe telefony co raz to częściej nie mają wejścia na dodatkową kartę pamięci, możliwość odtwarzania utworów bez konieczności 'zapychania' pamięci to świetne rozwiązanie.


Spotify to OGROMNA baza muzyki. Znajdziemy to praktycznie wszystko, nie zależnie od okresu czy gatunku. Biblioteka polskich utworów miejscami kuleje, jednak z dnia na dzień sytuacja się poprawia. 


Możemy tworzyć swoje playlisty, dodawać ulubione piosenki, wyszukiwać po radiu, kategorii, klimacie itp. Filtrów jest masa.


Aplikacja jest świetna dla ludzi lubiących odkrywać nową muzykę. Codziennie mamy do przesłuchania nowe 'Daily mixy' - playlisty bazujące na  naszej aktywności w aplikacji, dobrze działa również polecanie muzyki podobnej do wyszukiwanych kawałków. 


Pomimo tego, że apka wymaga połączenia z internetem, zużycie danych nie jest duże. Jeśli na tym nam zależy, możemy pobrać utwory do słuchania offline. Zajmują minimalną ilość miejsca,  pozwalają cieszyć się piosenkami bez podłączenia do internetu. 


Spotify pozwala odtwarzać muzykę na kilku urządzeniach 'jednocześnie'. Co to znaczy? Możemy np. puszczać ją z komputera / telewizora, a jako pilot używać telefonu.

Jak ktoś lubi ciekawostki, spodoba mu się dodatek 'Behind the lyrics' - oprócz okładki płyty możemy, podczas słuchania, poczytać informacje o utworze, artyście itp. 



Tu również mamy do wyboru wersję darmową i premium. Ta druga kosztuje ok. 20 zł miesięcznie i warto ją wykupić, jeśli będziemy słuchać dużo muzyki - pozbędziemy się irytujących reklam.






Polska aplikacja rozwiązująca nie jeden problem na imprezie czy wyjeździe. 

Ile razy zdarzyło Wam się robić zakupy dużą grupą, po czym męczyć się z trudnym rozliczeniem? PartyCalc rozwiązuje ten problem w łatwy sposób.


Najzwyczajniej w świecie dodajemy uczestników wydarzenia po czym, na bieżąco, wpisujemy wszystkie dodatki, zaznaczając kto powinien się 'zrzucać' i kto płacił. 



Następnie apka przedstawia nam, kto komu musi oddać pieniądze. Dobre jest to, że idzie zawsze po najmniejszej linii oporu - pokazuje najmniejszą liczbę spłat. Czyli, gdy pan A wisi panu B, a pan B panu C, aplikacja pokaże po prostu A -> C. 


Obowiązkowa pozycja na grupowych wyjazdach czy imprezach. 




Tyle na dzisiaj, za niedługo kolejne odsłony 'Aplikacji codziennego użytku' ;) Piszcie śmiało, z czego Wy korzystacie. 

Komentarze

  1. Czasami tak bywa, że momentalnie coś się psuje i wtedy trzeba to na szybko naprawiać. Ja wiele różnych gumowych rzeczy za każdym razem zamawiam w sklepie internetowym https://powerrubber.com/ i muszę przyznać, iż wyroby gumowe są naprawdę wysokiej jakości. Jakby nie było jest to element zastępczy.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza