Zebra F301 oraz M301 - recenzja

W dobie powszechnego rozwoju technologicznego, używanie tradycyjnych metod piśmiennictwa nie ginie. Bardzo dobrze - notatki w notesie czy lista zadań, sukcesywnie wykreślana, nigdy nie zastąpi przypomnienia w telefonie. Jeśli chodzi o przyrządy do pisania, wybór jest ogromny. Tanie długopisy, drogie pióra, modele 'taktyczne' (np. w postaci kubotanów). Można wymieniać i wymieniać. Ja chciałem przedstawić Wam zestaw japońskiej firmy Zebra - długopis F301 oraz ołówek automatyczny M301. Stały element mojego zestawu EDC.


Ołówek i długopis są bardzo do siebie podobne, jeśli chodzi o design, i często sprzedaje się je jako zestaw - Zebra FM301. Należą one do jednych z najbardziej popularnych modeli w ofercie firmy.


Korpus, klips oraz przycisk zostały wykonane ze stali szlachetnej (w przypadku długopisu również końcówka, w ołówku jest plastikowa). Inne elementy, jak miejsce mocowania klipsa i profilowany uchwyt, to plastik. Niestety, czuć to w dotyku i momentami sprawia wrażenie mało trwałego, jednak jest wygodnie przy pisaniu i nie męczy palców podczas ściskania. 



Długopis ma 133 mm długości i ok. 12 g wagi, ołówek o 3 mm więcej i jest 5 g lżejszy. Standardowe wymiary, jednak, przy pierwszym kontakcie, spodziewałem się dużo większej wagi. 


Do gustu przypał mi metalowy klips. Jest wytrzymały, odporny na odginanie (po ok. 6 miesiącach używania, jest wciąż w tej samej pozycji końcowej). Można go zaczepić do notesu, krawędzi spodni czy kieszeni w torbie. 




Ołówek posiada jeszcze jeden, praktyczny 'feature' - pod skuwką znajdziemy małą gumkę do ścierania. Pod nią możemy umieścić zapasowe grafity. 


Wkłady oczywiście są wymienne. Do długopisu pasują wkłady Zebra F z tuszem dokumentalnym, w ołówku grafit o grubości 0,5. 




Jeśli zaś chodzi o walory piśmiennicze to muszę stwierdzić, że jest bardzo dobrze! Długopisem pisze się lekko i przyjemnie, linia pisania (0,24 mm) nie jest ani za cienka, ani za gruba - w sam raz. 
Podobnie sprawa prezentuje się z ołówkiem. I pierwszy i drugi produkt wygodnie trzyma się w dłoni, profilowany, plastikowy uchwyt jest wygodny i nie czujemy dyskomfortu na palcach.





Osobiście wolę ciut cięższe pisadła, jednak z tą wagą (szczególnie długopisu) nie jest aż tak źle.


Jedna ważna kwestia: cena. Zestaw FM301 prezentuje się atrakcyjnie, pasuje do luźnego, jak i bardziej eleganckiego, zestawu EDC, może pochwalić się bardzo dobrą jakością wykonania. A to wszystko za... ok. 12 zł za sztukę! 



Osobiście nie rozstaję się z przyrządami do pisania. Zawsze mam coś przy sobie w torbie czy plecaku. Wyznaję zasadę 'Lepiej nosić niż się prosić' więc wole być przygotowany na częste sytuacje gdy musimy coś podpisać, zanotować czy zaznaczyć. Zestaw FM 301 spełnia idealnie swoją rolę jako element zestawu EDC a stosunek cena - jakość jest świetny. Polecam :)



PLUSY:

+ design
+ cena
+ wygoda użytkowania

MINUSY: 

- plastik na uchwycie


Więcej produktów TUTAJ.

Stały element zestawu EDC

Komentarze