KeySmart - recenzja

O tym, co jest prawdziwym 'EveryDay Carry' można się sprzeczać. Jedni powiedzą, że nigdzie nie ruszają się bez zegarka, inni portfela, jeszcze inni - noża. Wszyscy będą jednak zgodni co do jednego - klucze to prawdziwe EDC. 

Mój 'kluczowy' zestaw zmieniał się na przestrzeni lat. Wystarczy spojrzeć na dwa, stare teksty publikowane na łamach bloga (#1#2) czy recenzję Key Jacket'a. Z wiekiem człowiek dojrzewa, dążąc do większego ładu i porządku w swoim sprzęcie. Z tego względu zainteresowałem się rozwiązaniem oferowanym przez firmę KeySmart, która umożliwiła mi przetestowanie ich flagowego produktu. Oto KeySmart Extended.


KeySmart to nic innego jak zmyślny organizer do kluczy oraz dodatkowych akcesoriów. Co dostajemy w podstawowym zestawie?

- dwie okładki wykonane z lotniczego aluminium oraz stali nierdzewnej
- dodatkową 'pętlę' umożliwiającą doczepienie większych kluczy / breloków / akcesoriów
- dwie śruby
- zestaw podkładek

Dzięki uprzejmości firmy, przyszło mi również przetestować:

- pendrive
- klips
- S-biner
- otwieracz do kapsli


Na samym początku, należy poskładać wszystko do kupy. Kiedyś planowałem nagranie filmu z tej czynności, jednak nie jest to takie proste jak na wszystkich instruktażowych poradnikach :) Idzie się chwilę namęczyć, aby wszelkie klucze i akcesoria były na równym poziomie i żeby wszystko ładnie się skręciło. Tak wygląda ten proces w idealnym świecie (źródło: http://getkeysmart.net/pl/faq ):


Mi zajęło to chwilę dłużej, jednak efekt był zadowalający.








Jak sami widzicie, umieściłem w środku wspomniane wcześniej akcesoria oraz tylko dwa, płaskie klucze. Był to zabieg celowy. Gdy zacząłem używać KeySmart, od razu nastawiałem się na odchudzenie sprzętu. Te dwa klucze muszę mieć zawszę ze sobą, pozostałe niekoniecznie.


Zamontowałem więc S-Binera, który swoją drogą jest przemyślaną konstrukcją. Posiada plastikową blokadę, dzięki której nie ma mowy o przypadkowym otwarciu. Montuję tu dodatkowe zestawy, których nie ma potrzeby nosić codziennie.



Tak więc to wygląda, gdy idę na rower:


A tak gdy biorę samochód.



W ten sposób ograniczam się na co dzień jedynie do niezbędnych rzeczy.

Można zobaczyć małe porównanie ze starym zestawem, różnica jest kolosalna.


A jak wygląda kwestia wygody użytkowania KeySmart'a? Wersja Extended ma tylko 87 mm długości (jest przeznaczona do dłuższych kluczy) i, w aktualnej konfiguracji, 11 mm grubości. Dzięki temu klucze wygodnie mieszczą się w ręku czy kieszeni. Naprawdę wygodnie - z początku musiałem upewniać się, czy na pewno wciąż tam są bo po prostu ich nie czuć. Brak porównania z luźnym pękiem kluczy - pozytywnie wpłynie to również na stan kieszeni :)

No i trywialna, acz przyjemna zaleta - w luźnej kieszeni (np. kurtki) klucze się nie obijają i nie dzwonią! 

Jeśli planujemy nosić KeySmart'a w spodniach, polecam wspomniany wcześniej klips. Nie jest to żadna nowa czy innowacyjna konstrukcja, ale trzyma organizer w pionie w jednej pozycji. Dzięki temu nie zmienia swojej pozycji przy chodzeniu i pozwala na trzymanie obok innych przedmiotów jak telefon czy folder - bez obaw o kontakt czy odrapania.


Klucze można nosić również przypięte S-Binerem.

Ka-Bar i KeySmart w jednej kieszeni? Bez problemu.

Jeśli zaś chodzi o samą wygodę użytkowania kluczy to nie ma się do czego przyczepić. Polecam montowanie ich na jednym poziomie wtedy, przynajmniej w przypadku moich egzemplarzy, jeden działa na drugiego jak 'flipper' w folderach. Naciskamy prawy, aby wyszedł lewy i vice versa. 







Pozostałe akcesoria również są łatwo i szybko dostępne. Pendrive wystarczy pchnąć palcem, a otwieracz posiada 'dupkę' którą możemy nacisnąć aby odkryć akcesorium. 



Musze przyznać, że otwieracz do kapsli i pendrive to bardzo trafne zestawienie, które często przydaje się na co dzień, chociaż ten pierwszy nie jest wybitny, jeśli chodzi o użyteczność. Trzeba się trochę 'napocić' aby otworzyć butelkę, bo zazwyczaj odgina krawędź. Ale prędzej czy później zawsze się udaje ;)


Pendrive - aktualny 'must have' przy kluczach.

Często operowanie zawartością KeySmarta powoduje rozkręcanie się śrub. Nie jest to wyjątkowo uciążliwe, bo zdarza się raz na długi czas, a naprawić można to chociażby monetą. Ale warto wspomnieć o tej 'wadzie'.

Nareszcie telefon może współdzielić kieszeń z kluczami :)

Mam tą wygodę, że posiadam jedynie płaskie, tradycyjne klucze. Często, podczas testów, spotykałem się z pytaniami co mają poczynić właściciele niewymiarowych, dużych modeli. Otóż podobno da się i je zainstalować. Widziałem kilka zdjęć ze starymi, długimi kluczami Gerdy. Wykorzystując zestaw do rozszerzenia (do kupienia u producenta) możemy zamontować nawet 100 kluczy! Na pewno pomieści się w tym i jeden, niewymiarowy :)
Ale, jeśli nie mamy ochoty kombinować, zawsze możemy przyczepić go do 'loop ringa'. 


Polecam zajrzeć na stronę producenta, gdzie znajdziemy sporo pożytecznych informacji oraz akcesoriów do dokupienia (LINK), dzięki czemu KeySmart może stać się prawdziwym scyzorykiem (w ofercie są chociażby nano klucze czy miarki).

Do loop ringa możemy doczepić dowolne akcesoria.

Jeszcze jedna kwestia, która pewnie wielu zastanawia - cena. Najzwyklejsza wersja kosztuje 89 zł, Extended 94. Dostępne w 8 kolorach oraz... w wersji tytanowej. Ta już jednak kosztuje 178 zł. Czy to mało, czy dużo - ciężko stwierdzić, bo nie mam porównania z innymi, podobnymi produktami. Jedno wiem na pewno - jeśli cenicie sobie wygodę, organizację i porządek, warto rozważyć zakup KeySmart'a. U mnie ląduje na stałe do zestawy EDC.

Nowoczesny zestaw EDC z KeySmartem to dobre połącznie.


PLUSY:

+ kompaktowe wymiary
+ wygoda w noszeniu i użytkowaniu
+ oferowane akcesoria

MINUSY:

- problemy z zamontowaniem nietypowych kluczy



Komentarze

  1. ktoś zaczoł podrabiać te organizery. niektóre wystawiane z oryginalnym opisem. ciekaw jestem czy ktoś to w rękach trzymał, do porównania.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza